Pastuszczak: W 2011 r. znacząco poprawimy obroty
Temat: Omówienie wyników za III kwartał 2010r. i planów inwestycyjnych na 2011r.
Goście: 3 dziennikarzy (PAP, Parkiet, PB), 4 analityków (biura maklerskie)
ZUK na trzech nogach.
Własne patenty na produkcję Carbiopelletu i filtrów kotłowniczych oraz urządzania do ochrony środowiska mają znacząco zwiększyć przychody przedsiębiorstwa w najbliższych latach.
Zarząd Zakładów Urządzeń Kotłowych “Stąporków” nie wykluczył emisji akcji na budowę zakładu produkującego Carbiopeletu – poinformowali przedstawiciele spółki podczas śniadania prasowego dla dziennikarzy i analityków. Firma opracowała jednak patent na produkcję pelletu opartego na słomie, makulaturze i pyle węglowym, który dla kopalni jest odpadem. Tym hitem sprzedażowym ma być Carbiopellet.
- Szanujemy, że w pierwszym etapie potrzebujemy na ten cel 16,6 mln zł. Za te pieniądze wybudujmy halę oraz wyposażymy ją w profesjonalną linię produkcyjną. Z Unii Europejskiej otrzymaliśmy dofinansowanie w wysokości 7,8 mln zł. Nie wykluczamy wsparcia się emisją akcji lub kredytem bankowym. Jeśli doszłoby do emisji, chcielibyśmy pozyskać do 15 mln zł. Ostateczną decyzję podejmiemy jednak na przełomie marca i kwietnia przyszłego roku – zapowiedział na spotkaniu z dziennikarzami i analitykami Marek Milczarek, prezes ZUK Stąporków.
Firma bardzo liczy na rozwój nowatorskiego pomysłu produkcji Carbiopeletu, a co za tym idzie dobrej sprzedaży.
- Chcemy, a
by produkcja na szeroką skalę ruszyła najpóźniej w 2012 r.. Skromnie licząc powinno nam to przynieść 30-proc. wzrost obecnych przychodów – szacował podczas spotkania Lech Pastuszczak, przewodniczący Rady Nadzorczej firmy.
Przedstawiciele ZUK-u wyliczali także zalety swojego produktu.
- Carbiopelet ma kaloryczność zbliżoną do eko groszku, który kosztuje 850-900 zł za tonę. Nasz produkt nie będzie kosztował więcej niż 600 zł za tonę. W dodatku jest łatwy w produkcji i transporcie, nie brudzi, po spaleniu właściwie nic nie zostaje. Dodatek wapna spowodował, że nie wydziela szkodliwej siarki. Nie ma potrzeby żadnych zmian w urządzeniu, z którego obecnie korzystamy. Wrzucamy i już. Nie widzimy słabych stron tego produktu. Od stycznia 2011 pellet będący pochodną drewna nie będzie już zieloną energią, wypełnimy tę lukę – zapewniał prezes Milczarek.
Stąporków nie zapomniał także o innych segmentach swojej działalności. Dywersyfikacja przychodów przewiduje dalszy rozwój sprzedaży urządzeń dla energetyki cieplnej z zakresu ochrony środowiska oraz budownictwa. ZUK Stąporków oferuje m.in. ruszty mechaniczne do spalania paliw, a także urządzenia do rozdrabniania i spalania biomasy.
Dotychczas Stąporków realizował projekty z zakresu ochrony środowiska przede wszystkim w Skandynawii. Teraz zamierza mocniejsze wejście na rynek krajowy, również i tym razem na bazie własnego patentu.
- Mamy już referencje, zrealizowaliśmy 10 projektów w Polsce, wszystkie są bardzo wysoko oceniane. Sądzimy, że nasz filtr do kotłów opalanych miałem węglowym lub biomasą będzie w ciągu paru lat hitem sprzedażowym. Spełnia bowiem najbardziej rygorystyczne normy dotyczące redukcji emisji szkodliwych związków, które trzeba będzie spełnić od stycznia 2016 – informował Marek Milczarek.
Podsumowując 2010 rok przewodniczący rady nadzorczej powiedział, że będzie on znacznie lepszy niż 2009. W przyszłym roku Lech Pasturczak spodziewa się dwucyfrowego wzrostu przychodów w ujęciu procentowym. W styczniu spółka zamierza podać także prognozę finansową na cały rok.
MM
Zobacz wywiad z Prezesem Milczarkiem w TVN CNBC
Artykuły, które ukazały się po konferencji:
PAP (25.11)
Parkiet (26.11)
Puls Biznesu (26.11)





