Od przyszłego roku wynik netto będzie już dwucyfrowy
Temat: Omówienie wyników za I półrocze i planów na lata 2010-2011
Goście: 4 dziennikarzy (Parkiet, PAP, Puls Biznesu, Reuters), 5 analityków (biura maklerskie)
Zarząd PZ Cormay zapowiedział, że w IV kwartale zmieni prognozę na ten rok. Na razie, spółka zakłada wypracowanie 60,62 mln zł ze sprzedaży i 4,5 mln zł zysku netto.
- To były bardzo konserwatywne założenia. Od strony przychodowej wynik nie będzie znacznie się różnił. Po I półroczu udało nam się jednak wypracować nieco ponad 3 mln zł zł zysku netto. Na koniec roku spodziewam się zatem przynajmniej podwojenia tego rezultatu. Zwłaszcza, że czwarty kwartał jest tradycyjnie najlepszy dla spółki - podkreślał na spotkaniu z dziennikarzami i analitykami Tomasz Tuora, prezes Cormay.
To oznacza, że spodziewany zysk netto przekroczy 6 mln zł. Szef firmy sam przyznał, że spółka rozwija się nadspodziewanie dobrze. Zwłaszcza, że pierwotna prognoza zakładała, że na rynek wcześniej trafi hit roku Cormaya, czyli automatyczny 22-parametrowy analizator hematologiczny z automatycznym podajnikiem próbek (tzw. autoloader).
- Na razie posłaliśmy tylko 15 takich urządzeń do naszych dystrybutorów, bo ch
cemy przebadać rynek. Od 1 października ruszą już dostawy komercyjne. Duża japońska firma złożyła już na nie stałe zamówienie. W przyszłym roku chcemy sprzedać ok. 150 autoloaderów. Na samych wpływach z tego aparatu, spodziewam się wzrostu wartości sprzedaży o 30 proc. rdr. - przyznał Tomasz Tuora.
Przypomnijmy, że Cormay jest na końcowym etapie rozmów w sprawie przejęcia amerykańskiej firmy. Prezes akwizycję chciałby dopiąć jeszcze w tym roku, tak aby od I kwartału 2011r. móc już konsolidować wyniki spółki zza oceanu.
- T
o nie jest wielka firma. W tym roku będzie miała ok. 3 mln zł zysku netto. Dzięki transakcji przejmiemy jednak wysokie marże i uzupełnimy naszą ofertę o ok. 30 nowych odczynników do biochemii. Firma ma także bogate zaplecze technologiczne. Dzięki akwizycji wejdziemy także kuchennymi drzwiami na rynek kanadyjsko-amerykański, który jest największy na świecie. Głównym efektem synergii będzie dla grupy wzrost przychodów o kolejne 50 proc. - szacował prezes Tuora.
Na tych dwóch projektach, łomiankowski producent odczynników spodziewa się zatem wzrostu przychodów rdr w sumie o 80 proc. Zakładając, że o ile w tym roku grupa wypracuje minimum 60 mln zł ze sprzedaży, to na koniec 2011r. spodziewa się już liczby trzy-cyfrowej z tego tytułu, czyli ok. 110 mln zł.
- Co do zysku trudno w tej chwili prognozować, ale myślę, że może wynieść 10-12 mln zł - określił Tuor
a.
To jednak nie koniec kalkulacji na przyszły rok. Prezes zdradził, że na rynku amerykańskim grupa chce zaistnieć w branży weterynaryjnej.
- Spodziewamy się zamówienia na 700 takich aparatów rocznie. Każdy z nich kosztuje ok. 10 tys. dolarów i pozwoli na uzyskanie 35 proc. marży. Jeśli wszystkie nasze plany wypalą, to na koniec przyszłego roku grupa może pokazać zysk netto rzędu 12-15 mln zł - przyznał Tomasz Tuora.
Prezes zdradził również, że w przyszłym roku spółka przymierza się do kolejnej akwizycji. Tym razem niemieckiej firmy. Rozmowy są jednak na wstępnym etapie, więc Prezes odmówił udzielenia większych szczegółów tego mariażu.
PZ Cormay po 6 miesiącach tego roku znów nie rozczarował wynikami. Zysk netto grupy wzrósł po I półroczu 2010 r. aż o 105 proc. do 3,14 mln zł z 1,53 mln zł uzyskanych w analogicznym okresie 2009 roku. Przychody grupy wyniosły 30,84 mln zł. To oznacza wzrost sprzedaży o 75 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym. Zysk operacyjny na koniec czerwca 2009 wynosił 1,53 mln zł. Po I półroczu tego roku wynosił już 2,95 mln zł, co oznacza wzrost o 67 proc.
PMR
Zobacz prezentację Cormaya
Artykuły, które ukazały się po konferencji:
PAP (07.09)
Parkiet (08.09)
Puls Biznesu (08.09)





